Akcja Edukacja: dzień czwarty

Ostatniego wydarzeń z cyklu Akcja Edukacja uczestnicy mieli okazję wziąć udział w dwóch niezwykle ciekawych, ale odmiennych spotkaniach.

W obronie antykinofilii, czyli o alternatywnej metodzie badań filmoznawczych

Na spotkaniu z Michałem Pabisiem-Orzeszyną, wykładowcą Uniwersytetu Łódzkiego i autorem świeżo wydanej książki „Zwrot historyczny w badaniach filmoznawczych” poruszono zagadnienia nowej historii kina oraz odejścia od analiz mających na celu odkrycie wartości filmu na rzecz dociekań historyczno-środowiskowych.

Autor celnie wskazał na niedobór treści, których przedmiotem jest obserwacja procesów produkcyjnych, odbiorczych i dystrybucyjnych, ginących pod falą emocjonalnie nacechowanej krytyki filmowej. Jego głównym, antykinofilskim w jego ocenie, postulatem byłoby więc wymazanie persony badacza z procesu badawczego i zwrócenie większej uwagi na kontekst powstawania dzieł kultury.

fot. Paweł Mańka

Pabiś-Orzeszyna omówił także istotny temat teleologicznych ciągot, nie tylko naukowców, ale wszystkich tych, którzy o filmie i kinie rozmawiają. Miłosz Stelmach, prowadzący dyskusję, celnie przywołał perspektywę sceny końcowej –  termin stosowany przez Bordwella dla opisania stanowiska, w którym badacz obiera aktualny moment w historii za docelowy, tj. będący efektem wszystkich przeszłych zmian. Prowadzi to do poetycko kuszącej fabularyzacji historii danej dziedziny – w tym przypadku zarówno kina, jak i samego badania kina. Stąd „łatka” metateoretyczności, którą autor przykleja swojej pracy.

Autor książki przyznał, że w publikacji zabrakło mu „pewnej autoetnografii”, oceny własnej pozycji w dyskursie akademickim. Zadośćuczynił jednak temu niedopatrzeniu, tłumacząc chociażby dzisiejszą rzeczywistość po ministerialnej reformie naukowej, która wymogła na nim „wejście w bardziej profesjonalne projekty badawcze”, jednocześnie stosując „metody pozwalające się odnieść do jego pracy poza granicami kraju”.

Nie ukrywając, że książka „Zwrot historyczny w badaniach filmoznawczych” jest przeznaczona głównie dla czytelników posiadających już pewną wiedzę na temat historiografii badań filmowych, autor wskazał na kilka naprawdę ciekawych i popularyzatorskich rozdziałów, w których pojawiają się odwołania do takich dzieł popkultury, jak chociażby „Terminator”.

[tekst: Tomasz Poborca]

fot. Paweł Mańka

„Trudno mówić o krytyce VR-owej, bo nie ma publiki VR-owej”

Filmy bez kadrów, a może czegoś jeszcze brakuje coraz bardziej postępującej technologii VR-owej? O tym i o innych aspektach tego ciekawego medium w Akcja VR: „Filmy bez kadrów?!”. Cinematic VR i krytyka filmowa rozmawiali: Maja Gomulska, Michał Pabiś-Orzeszyna i Jacek Nagłowski. Dyskusję poprowadziła Adriana Prodeus.

W toku rozmowy okazało się, że gościom trudno było dojść do porozumienia na temat miejsca VR w kulturze filmowej. Naprzeciw nadziei Jacka Nagłowskiego wybrzmiały słowa Pabisia-Orzeszyny: „trudno mówić o krytyce VR-owej, bo nie ma publiki VR-owej”. Rozmówcy byli natomiast zgodni co do możliwości technologii w ukazaniu dramatu więźniów politycznych czy umysłu osoby chorej psychicznie. „Dopóki nie wykształcą się różnorodne konwencje odbioru, dialog z publicznością będzie bardzo trudny” – zwrócił uwagę Nagłowski.

fot. Paweł Mańka

Czy nurt filmów sferycznych jest więc skazany na wyłączne funkcjonowanie w obiegu galeryjnym i festiwalowym, czy też stanie się pełnoprawną sztuką na miarę kina? Takiej odpowiedzi nie otrzymali uczestnicy dyskusji, ale zdaje się, że wraz z coraz częstszą produkcją i upowszechnianiem filmów Virtual Reality, niebawem pozbędziemy się takich wątpliwości.

[tekst: Patryk F. R. Ostrowski]

Spotkania z cyklu Akcja Edukacja zostały zrealizowane w ramach programu „Łódź akademicka, Łódź naukowa 2020”. Projekt dofinansowano z budżetu miasta Łodzi w ramach regrantingu przeprowadzonego przez Centrum Opus. Organizatorem jest Fundacja FKA.