Poznajcie efekty warsztatów Akcja Analiza

W czwartek 15 października 2020 w ramach programu Akcja Edukacja odbyła się Akcja analiza: „Popiół i diament” na warsztacie z Kamilą Żyto, profesor Uniwersytetu Łódzkiego, która wybrała do pracy fragmenty filmu Andrzeja Wajdy. Wychodząc od upowszechnionej przez Bolesława W. Lewickiego metody analizy partyturowej, wykładowczyni zaprezentowała słuchaczom, w jaki sposób można interpretować dzieło, rozkładając jego warstwy na czynniki pierwsze.

fot. Paweł Mańka

Poznajcie analizy, które powstały po wnikliwym warsztacie Kamili Żyto.

 

Obywatel Wajda – przyczynek do analizy / Antoni Łętkowski

Poza własnymi, licznymi zależnościami wewnątrztekstowymi stylistyką ujęć, przestrzenią międzykadrową i związkami fabularnymi Popiół i diament Andrzeja Wajdy obfituje w cytaty intertekstualne. W latach 50’ wielką popularnością cieszył się legendarny Obywatel Kane nic więc dziwnego, że zafascynowany arcydziełem Orsona Wellesa młody jeszcze Wajda popełnił w Popiele i diamencie co najmniej kilka nieoczywistych nawiązań. Taki cytat wizualny wytropiła Kamila Żyto. Podczas omówionych 16 minut filmu wellesowski styl kadrowania pojawia się co najmniej raz. 

Już po nieudanej próbie zamachu na towarzyszu Szczuce, Maciej (Zbyszek Cybulski) i Andrzej (Adam Pawlikowski) w barze próbują ochłonąć po akcji. Bohater Pawlikowskiego udaje się do budki telefonicznej, żeby zdać raport przełożonemu. Mamy wtedy okazję zobaczyć prawie że dosłowne nawiązanie do filmu Wellesa – a dokładniej do sceny, w której Leland (Joseph Cotten) rozmawia przez telefon ze swoim przełożonym w lokalu byłej żony Kane’a. Na pierwszym planie widzimy więc Pawlikowskiego w budce telefonicznej, na drugim część baru, a na trzecim, najgłębiej – Maćka Chełmickiego. U Wellesa w miejscu Chełmickiego znajduje się Susan Alexandra, reszta ról jest właściwie niezmieniona wierny żołnierz Pawlikowski na miejscu wiernego dziennikarza Lelanda, wszechmocny Major (Ignacy Machowski) na miejscu wszechmocnego Redaktora Głównego. Szeroki, głębinowy kadr jest skomponowany w niemalże identyczny sposób – oczywiście bez firmowej ostrości na każdym planie Wellesa, u Wajdy ostrość jest zmienna. Czy w takim razie należałoby się doszukiwać tutaj analogii i podobieństw pomiędzy postaciami Zbyszka Cybulskiego a Dorothy Comingore? Wiedząc o skłonnościach Wajdy do subtelnych, zewnątrz- i wewnątrztekstualnych nawiązań niekoniecznie byłoby to bez sensu.          

Analiza uczestnika Macieja Krauzego:

Skupiając się na scenie otwierającej, już same napisy wiele zdradzają odbiorcy. Radosna melodia zmienia się w ponurą sonatę, kiedy na ekranie wyświetlają się kolejne nazwiska, w tym Jerzego Andrzejewskiego. Obraz jest luźną adaptacją kultowej powieści autora. On sam przepisał ją na bardziej świeżą ideologicznie wersję na potrzeby ekranizacji. 

Otwierająca sekwencja kieruje oczy widza ku bezchmurnemu niebu, a następnie w stronę pary mężczyzn leżących pod kaplicą. Ten sielski obrazek zaraz zostanie przerwany wystrzałem z karabinów i rozlewem krwi. Tym zakłócającym elementem jest właśnie wojna, która zamieni tych młodych bohaterów w żołnierzy, walczących w imię odmiennej idei ojczyzny. ,,Popiół i diament” jest przede wszystkim historią rozczarowania, bólu kompromisu kosztem marzeń, za które wielu ich bliskich oddało życie.  

Dlatego też, nie znając nawet kontekstu historycznego, opus magnum Wajdy silnie oddziałuje na widownię na poziomie emocjonalnym. 

Analiza uczestnika Jakuba Polińskiego:

Początek filmu Andrzeja Wajdy „Popiół i diament” prezentuje szeroki wachlarz różnorodnych środków stylistycznych oraz indywidualny styl. Film powstał w czasie komunistycznej odwilży, co zaowocowało większą wolnością artystyczną, gdyż zmalały wtedy naciski polityczne. Widać to w warstwie wizualnej filmu, a także w sposobie jego kręcenia. Pomysły na inscenizacje niektórych scen powstawały na planie, a aktorzy podpowiadali reżyserowi ich rozwiązania.

Jedną ze znaczących inspiracji w filmie jest kino noir, widać to głównie w warstwie wizualnej. Zaburzona symetria kadru i linie diagonalne wprowadzają dynamikę w obrazie. Pierwsza scena koncentruje uwagę widza na bohaterze światłem, a nie układem protagonistów w kadrze –wyróżnia się, pomimo faktu, że jest on zwrócony tyłem do kamery. Wymowa „Popiołu i diamentu” także jest utrzymana w duchu kina noir, gdzie ważniejszy jest właśnie ów „popiół”, a świat pogrąża się w absurdzie i beznadziejności. Egzystencjalny wydźwięk wybrzmiewa dzięki kontrastom: zestawienie motywów religijnych motywów z bohaterami, którzy nie zwracają na nie uwagi, symboliki odradzania się z okrutnym czasem przemiany. 

Analiza warsztatowa pierwszych minut filmu Andrzeja Wajdy pokazuje wpływy kina noir i egzystencjalizmu, a także wielość przeciwstawień. Ważne jest zwrócenie uwagi na te elementy, gdyż już początek „Popiołu i diamentu” anonsuje dalszy przebieg fabuły.