11. FKA – ruszyła hybrydowo-krytyczna machina!

11. FKA – ruszyła hybrydowo-krytyczna machina!

Po tygodniach intensywnych przygotowań ruszyła 11. edycja Festiwalu Krytyków Sztuki Filmowej Kamera Akcja! Sytuacja na świecie nie sprzyja wydarzeniom filmowym, ale organizatorzy nie zawiedli. Przygotowali fantastyczne wydarzenia i projekcje gorących nowości. Tegoroczna edycja jest szczególna. Część filmów jest dostępna offline w Kinie Szpulka Łódzkiego Domu Kultury. Pozostałe można oglądać w czterogodzinnych blokach na platformie streamingowej Think Film. Dzięki temu uczestnictwo w 11. FKA jest bezpieczne i możliwe z każdego miejsca Polski. Think Film to możliwość aktywnego udziału – na czatowych dyskusjach wrze od pytań!

Pierwszego dnia w Kinie Szpulka w ramach sekcji Głos Krytyków widzowie obejrzeli „Babyteeth” Shannon Murphy. To film na granicy pasji i szaleństwa, gniewu i zachwytu, impasu i uniesienia, kolorowy i zawadiacki, prezentowany ma MFF w Wenecji. W tej samej sekcji, prosto z Berlinale 2020, zaprezentowano najnowszą produkcję Agnieszki Holland „Szarlatan”, opartą na historii czechosłowackiego zielarza Jana Mikoláška.

fot. Paweł Mańka

Think Film

Festiwal rozpoczęliśmy już od rana na platformie Think Film, która jest w tym roku głównym centrum festiwalowym. Na sam początek pokazaliśmy wideoesej Patrycji MuchyNa wyrywki: O kobiecości i męskości w polskim kinie”, a następnie uruchomiliśmy filmowe premiery. Wśród nich m.in. „Brzemię” w reżyserii Andrew Heckler (sekcja Krytyczne Premiery), trzymający w napięciu film inspirowany życiem jednego z członków Ku Klux Klanu, nagrodzony przez publiczność festiwalu w Sundance.

W dzień otwarcia widzowie mieli również okazję obejrzeć film rozpoczynający retrospektywę nietuzinkowego reżysera Jonathana Glazera, która jest jedną z sekcji tegorocznej edycji FKA. Jego pierwszy film czyli „Sexy Beast” to obraz ironiczny, groteskowy i pełen humoru. Łączy w sobie kilka gatunków wychodząc z konwencji filmu gangsterskiego.

fot. Paweł Mańka

Akcja na linii Polska – Islandia!

Nie zabrakło także sentymentalnej, gorzkiej i nieco przerysowanej historii „Złotokap” w reżyserii islandzkiego twórcy Ragnara Bragasona (sekcja Głos Krytyków) z polską aktorką Karoliną Gruszką w jednej z ról. Po projekcji odbyło się spotkanie online z reżyserem i producentką filmu Beatą Rzeźniczek. Uczestnicy mogli dowiedzieć się, że reżyser ma czujne oko do kostiumów. Opowiadał również o warunkach produkcyjnych Islandii, która często, aby zrealizować projekt, musi wejść w koprodukcję z innymi krajami. „Mieszka tu tylko 300 tys. mieszkańców, więc z punktu widzenia komercyjnego bardzo ciężko jest tworzyć tylko na miejscu. Musimy tworzyć koprodukcje, aby robić lepsze filmy.” – podkreślił Bragason. Dyskusja zakończyła się słodkim akcentem, bowiem reżyser przyznał, że na planie filmowym twórcy zajadali się polskimi wafelkami Prince Polo, który tak jak Coca Cola, dla Bragsona była wspomnieniem smaku dzieciństwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *