Pierwszy dzień 9. FKA: znów kradniemy, dyskutujemy, pytamy i oglądamy

Pierwszy dzień 9. FKA: znów kradniemy, dyskutujemy, pytamy i oglądamy

Wideoeseje, przemoc w kinie i otwarcie, na które wszyscy czekali!

Pierwszy dzień 9. FKA upłynął nam pod znakiem prawdziwej mieszanki emocji i wrażeń – chłonęliśmy wiedzę na warsztatach z wideoesejów, dyskutowaliśmy o ważnym i jakże aktualnym temacie – a mianowicie o przemocy w kinie, poznaliśmy werdykt w konkursie Krytyk Pisze i otworzyliśmy Festiwal, a wraz z otwarciem poznaliśmy nieco lepiej autorów filmu „Córka trenera”, który w tym roku wyświetlany był podczas rzeczonego otwarcia. Jednym zdaniem – działo się! Jak wyglądały poszczególne wydarzenia i jakie niespodzianki przygotowali dla widzów organizatorzy?

Wyjdź poza schemat, czyli stwórz swój wideoesej!

Festiwal rozpoczęliśmy wydarzeniem „Krytyk kradnie? Warsztaty tworzenia wideoeseju„, podczas którego uczestnicy z pomocą Kuby Mikrudy oraz Stanisława Liguzińskiego – zarówno od strony teoretycznej, jak i praktycznej – mogli poszukać odpowiedzi na tytułowe pytanie. Jak się później okazało, nie była ona jednoznaczna, choć wraz z upływem czasu każdy z uczestników definiował ją na własny sposób.

Wideoeseje coraz częściej bywają formą wypowiedzi krytycznej – aby jednak ją skonstruować, trzeba zapożyczyć pewne elementy z recenzowanego filmu – takie jak poszczególne kadry czy sceny. Później te fragmenty należy zmontować – i tego zagadnienia dotyczyła późniejsza część prelekcji. Uczestnicy dowiedzieli się również, że niektórzy montażyści nie chcą pracować ze scenariuszami. Informacja ta okazała się istotna w trakcie wykonywania zajęć praktycznych – prowadzący poprosili bowiem, by młodzi adepci sztuki wideoesejów na chwilę zapomnieli o podstawie filmowej, z którą aktualnie pracują, na rzecz zabawy materiałem i montażem. To ważne szczególnie ze względu na to, iż słowem można wyrażać się o wiele dosadniej, natomiast obraz jest zdecydowanie bardziej subtelny i mniej dosłowny. Wiedza akademicka w tym wypadku może być więc zgubna, ponieważ nierzadko narzuca sztywne schematy – a przy tworzeniu tej formy wideo warto się tych schematów pozbyć i postawić na inwencję twórczą.

Stanisław Liguziński i Kuba Mikruda pokazali uczestnikom kilka wideoesejów, a przy okazji opowiedzieli im o sposobach, w jaki producenci manipulują widzami podczas przygotowywania trailerów. Po wprowadzeniu teoretycznym i przekazaniu szczegółowych instrukcji, adepci warsztatów przystąpili do tworzenia własnych wideoesejów z wykorzystaniem fragmentów filmu „Kamper”.

[Tekst: Karolina Kisiołek; Foto: Marcin Drzewiecki, Paweł Mańka]

O godzinie 17.00 przyszedł czas na dyskusję, na którą wszyscy czekali – dotyczyła ona tematyki przemocy w kinie, dyskryminacji w branży filmowej ze względu na płeć, wiek i inne przesłanki, które nigdy – przynajmniej w teorii – nie powinny decydować o ocenie talentu. A jak jest naprawdę?

Plan na przyszłość

O godzinie 17:00 odbył się panel dyskusyjny dotyczący przemocy w kinie. Reżyserka Agnieszka Holland, badaczka mediów Greta Gober oraz producentka Natalia Grzegorzek dyskutowały na temat warunków pracy w branży filmowej. Spotkanie poprowadził Michał Pabiś-Orzeszyna.

Na początku Greta Gober skupiła się na modelu pracy charakterystycznym dla branży filmowej, polegającym na funkcjonowaniu od jednego projektu do kolejnego. Taki format, połączony z kulturą patriarchalną i wyrazistymi osobowościami artystów, sprzyja niestety sytuacjom, w których „zwykły” pracownik może obawiać się wyrazić swój sprzeciw. Poruszony został także temat przyjętej w społeczeństwie romantycznej wizji artysty, któremu wybacza się więcej, a przecież niewłaściwe zachowania powinny być w każdej sytuacji potępiane tak samo. Nie mogło zabraknąć wątku zagranicznych skandali związanych ze zjawiskiem molestowania seksualnego oraz przemocowego traktowania swoich pracowników. Agnieszka Holland skomentowała z własnej perspektywy sprawy, którymi jeszcze niedawno żyło całe Hollywood – między innymi Harveya Weinsteina i Kevina Spacey’a. Stwierdziła, że nie powinno się wymuszać na aktorach żadnych zachowań, nawet w celu pokonywania ich własnych ograniczeń.

„Asertywność zależy od kapitału” – tak Greta Gober odpowiedziała na pytanie dotyczące tego, jak zachować się w relacjach z przełożonymi, w szczególności na planie filmowym. Agnieszka Holland dodała, że realizacja filmu, pojmowana jako proces twórczy, to „starcie wizji twórcy z władzą pieniądza”. Grzegorzek natomiast powiedziała, że branża filmowa powinna być otwarta na zmiany – przede wszystkim w kwestii wyrównania płac, aby nie dopuszczać do sytuacji, w których płeć ma wpływ na wysokość wypłaty. Pojawiło się również kilka pytań z widowni dotyczących głównie tego, jak powinna wyglądać twórcza oraz profesjonalna współpraca na linii aktor – reżyser.

Najważniejszy wniosek z dyskusji to potrzeba ciągłego reagowania oraz uświadamiania – zarówno publiczności, jak i pracowników branży filmowej – na temat stereotypów i interakcji, w których jedna strona występuje z pozycji tego silniejszego. Bardzo istotna jest wnikliwa praca dziennikarska, dzięki której możliwe jest nagłaśnianie sytuacji, o których czasami niestety milczy samo środowisko filmowe. Krytyka ma więc za zadanie nie tylko oceniać, ale również analizować i przyglądać się bliżej problemom branży filmowej.

[Tekst: Adam Lewandowski; Foto: Marcin Drzewiecki, Paweł Mańka]

Po emocjonującej dyskusji nastąpiło otwarcie festiwalu, które w tym roku objęło oczywiście część oficjalną, wraz z ogłoszeniem werdyktu w Konkursie Krytyk Pisze, ale również projekcję filmu „Córka trenera”, a także spotkanie z twórcami filmu – Łukaszem i Natalią Grzegorzek.

Znalazłeś klucz? Otwórz nim festiwal!

Tupot u progu drzwi, wyczekujące spojrzenia, energetyczne brawa i… ciach! Symboliczna wstęga została przecięta. Ruszyła krytyczna machina.

Dziewiątą edycję Festiwalu Krytyków Sztuki Filmowej Kamera Akcja otwarto w wyjątkowej przestrzeni Szkoły Filmowej w Łodzi – kolebce reżyserów, operatorów i aktorów. Czy to znaczy, że krytycy postawią twórców pod ścianą na ich własnym gruncie? Niezupełnie, bowiem czekają nas żarliwe, merytoryczne i wnikliwe dyskusje we wspólnym celu. „Życzyłbym sobie, nam, państwu, wszystkim, żebyśmy mieli wspaniałą, mądrą krytykę, która jest prawdziwym partnerstwem” – tymi słowami Rektor Szkoły Filmowej, prof. Mariusz Grzegorzek zachęcał zebranych na gali otwarcia krytyków do uczestniczenia w festiwalu. Z kolei Tomasz Kłys, profesor Uniwersytetu Łódzkiego, partnera festiwalu od początku jego powstania, żartobliwym tonem mówił o dobrze spełnionej roli wychowawcy młodego pokolenia filmoznawców, którzy dziś festiwal tworzą i w nim uczestniczą.

W trakcie gali rozdano nagrody – przyznawane w tym roku przez podwójne jury. W konkursie Krytyk Pisze zwyciężyli: Łukasz Kiełpiński oraz Mateusz Rosicki, a wyróżnienie zdobyła Barbara Trojanowska.

Po oficjalnej części ceremonii, na pokaz filmu „Córka trenera” Łukasza Grzegorzka zaprosili widzów sami twórcy – reżyser, producentka Natalia Grzegorzek oraz aktorka – Karolina Bruchnicka.
Wiele o filmie mówi już sam tytuł, który od razu wskazuje na dwie główne postaci filmu – córkę-sportowca oraz ojca-trenera. Nietrudno zauważyć, że dualizm pełnionej w życiu roli powoduje złożoność osobowości i, co za tym idzie, relacji międzyludzkich. Na ekranie obserwujemy aktorski set – Karoliny Bruchnickiej i Jacka Braciaka – oraz zaciętą walkę o marzenia postaci przez nich granych. Dlatego w dyskusji po pokazie padło pytanie o podobieństwo sportu do produkcji filmu, na które goście jednoznacznie odpowiedzieli twierdząco. Reżyser przyznał, że postać Macieja Korneta wzorował na własnym ojcu, który jest trenerem tenisa, a na potrzeby filmu Łukasz Grzegorzek nie tylko kierował aktorką pod kątem artystycznym, lecz również sportowym.

Przed nami trzy kolejne dni ciekawych filmów, długich dyskusji i spotkań z charyzmatycznymi gośćmi. Chodźcie do kina! Drogę do Szkoły Filmowej zdobią złote liście otulone jesiennym słońcem. Mamy nadzieję, że znajdziecie w nich klucz do filmowego spełnienia!

[Tekst: Małgorzata Lisiecka-Muniak; Foto: Paweł Mańka]

Po otwarciu i Q&A z autorami „Córki Trenera” przyszedł czas na jeszcze jeden seans na jeszcze jeden seans, zamykający pierwszy dzień FKA – a mianowicie na „Głuszę”. Ostatni widzowie opuścili mury Szkoły Filmowej tuż po północy, by od rana znów wziąć udział w kolejnym dniu Festiwalu, obfitującym w projekcje, dyskusje, warsztaty i spotkania.

Zapraszamy również do obejrzenia relacji wideo z pierwszego dnia Festiwalu, autorstwa Łukasza Glajznera i Gabriela Kubiaka:

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *